Krzysztof Jarzyna ze Szczecina będzie mieć swój pomnik na Łasztowni. Co z innymi pomysłami z SBO?

Za nami rozstrzygnięcie kolejnej odsłony Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego. Mieszkańcy miasta mieli do wyboru ponad 100 projektów ogólnomiejskich i dzielnicowych na które mogli przeznaczyć łącznie 9 milionów złotych. SBO w tym roku cieszył się umiarkowanym powodzeniem, ale był jeden pomysł, który dosłownie zelektryzował opinię publiczną w Szczecinie. Nie ma więc zaskoczenia – na Łasztowni stanie pomnik filmowej postaci Krzysztofa Jerzyny ze Szczecina „Szefa wszystkich szefów”. Pomysł dostał ponad 1000 głosów i zgodnie ze statutem SBO w ciągu roku skromny monument powinien stanąć na Łasztowni.

Kim jest Krzysztof Jarzyna chyba nie trzeba mówić. „Szef wszystkich szefów” to postać kultowej komedii „Poranek Kojota”. Inicjatorem upamiętnienia filmowej postaci w przestrzeni publicznej jest popularny szczeciński bloger Paweł Krzych. Przez kilka tygodni przekonywał on mieszkańców miasta, że tego typu żart to doskonały pomysł, a kultowa filmowa postać zasługuje na tego typu upamiętnienie. Udało mu się przekonać nawet do zachęcenia do głosowania Edwarda Lindę – Lubaszenkę, który w komedii odgrywał postać Jarzyny. Pomysł spodobał się mieszkańcom na tyle, że nie było większego problemu by w SBO zebrał jeden z lepszych wyników.  – „Makao i po makale!”. Cieszę się bardzo, że w ramach SBO jest miejsce na tego typu projekty, które są nieszablonowe i mogą przyczynić się do promocji miasta. Ze swojej strony deklaruję pełne wsparcie dla Urzędu Miasta, tak by ułatwić realizacje tego projektu. Na pewno będę częstym gościem w UM – mówi po ogłoszeniu wyników Paweł Krzych, cytowany przez „Głos Szczeciński” Pomnik ma być ulokowany na Łasztowni, według założeń powinien być gotowy jeszcze przed wakacjami 2019.

To nie pierwsza inicatywa zaproponowana przez mieszkańców w ramach Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego, która finalnie miała zostać zlokalizowana na Łasztowni. Swojego czasu wygrał projekt ulokowania nieopodal Mariny napisu „I Love Szczecin”. Pomysł spotkał się z zainteresowaniem i poparciem mieszkańców, ale jego realizacja okazała się skomplikowana. Mijają kolejne miesiące, a inicjatywa nadal nie powstała: –  W maju Akademia Sztuki w porozumieniu z urzędem zajęła się realizacją projektu na napis. Miała przygotować trzy propozycje i być finalnym wykonawcą. Sprawa przeleżała całe wakacje, po czym na początku września AS poinformowała ze nie może zrealizować projektu. Zaproponowali, ze mogę nadzorować realizacje. To spowodowało ze całość została cofnięta do urzędu a ten pod koniec września zaczął przygotowywać nowa umowę – mówi portalowi Moja Łasztownia Przemysław Słowik, radny Szczecina i pomysłodawca napisu. – Zabrakło komunikacji pomiędzy AS i urzędem oraz harmonogramu na realizacje projektu. AS przetrzymała projekt przez wakacje tylko po to aby zrezygnować z niego we wrześniu – dodaje aktywista.