CSL animatorem współpracy polsko-niemieckiej. RELACJA Z WYDARZENIA

Wielkim sukcesem zakończyła się pierwsza odsłona „Polsko-Niemieckiego Dnia w Starej Rzeźni” organizowanego przez CSL Internationale Spedition oraz partnerów – firmę MN Legal, Regionalne Centrum Innowacji i Transferu Technologii, Urząd Marszałkowski oraz partnerów Urząd Miasta w Szczecinie oraz Północną Izbę Gospodarczą w Szczecinie. W wydarzeniu wzięło udział ponad 150 osób, w tym przedsiębiorcy z Polski i z Niemiec, którzy dyskutowali o współpracy transgranicznej i możliwościach jakie daje kooperacja. CSL nie wyklucza podobnych wydarzeń w przyszłości: – Chcemy dzielić się wiedzą i doświadczeniem. Współpraca jest podstawą rozwoju naszego miasta i regionu – mówi Laura Hołowacz, Prezes Firmy CSL Internationale Spedition. Spotkanie na Łasztowni zakończyła wyjątkowa giełda kooperacyjna.

Polsko-Niemiecki dzień w Starej Rzeźni to inicjatywa Prezes Laury Hołowacz. Celem jest animowanie współpracy biznesowej na rzecz firm z Pomorza Zachodniego. W czasie wydarzenia odbyło się kilka paneli dyskusyjnych z udziałem naukowców, przedsiębiorców i przedstawicieli władzy samorządowej. Mówiono o trudnościach zakładania firmy zagranicą, ale i perspektywach dla branży logistycznej czy dla informatyki. Dzień zakończył się giełdą kooperacyjną. Jak bardzo potrzebna to inicjatywa świadczy frekwencja. Pełna Dala Iluzjon i ponad 150 gości to miara sukcesu i chęci dyskusji o współpracy transgranicznej: – Jest to bardzo istotny temat z punktu widzenia Pomorza Zachodniego. Współpraca rozwija się dynamicznie, a Polska jest atrakcyjnym krajem dla niemieckiego biznesu. Chcemy pokazywać ludzi, rozmawiać o przepisach celno-podatkowych żeby lepiej się rozumieć i wspólnie kreować kolejne biznesy. W województwie zachodniopomorskim jest 600 firm niemieckich, dobra współpraca przynosi wymierne korzyści. Pierwsze spotkanie zorganizowane przy ogromnym wsparciu Urzędu Marszałkowskiego ma także pokazać polskim firmom możliwości dalszej ekspansji. Warto usiąść przy stole i przy partnerskiej atmosferze budować wspólną przyszłość – mówi Prezes Laura Hołowacz, CSL Internationale Spedition. CSL w ubiegłym roku skończyło 20 lat, a rok 2017 był rekordowy jeżeli chodzi o ilość obsłużonych klientów i przeładunków, zarówno w spedycji lądowej jak i morskiej. Jak mówi Prezes Laura Hołowacz, to duży prestiż być firmą, która zajmuje się animowaniem współpracy pomiędzy firmami. To nie czas na wzajemne unikanie się czy na nieuczciwą konkurencję, a czas na dzielenie się wiedzą i doświadczeniem, bo tylko tą drogą firmy są w stanie kooperować i rozwijać się.    – Jestem osobą, która ludzi biznes i działanie, w październiku odbędzie się wydarzenie Navi Rail w Starej Rzeźni podczas, którego będziemy rozmawiać o transporcie kolejowym. Dla CSL Internationale Spedition kolej jest bardzo ważna, bo założyliśmy spółkę CCIC Intermodal Depo Dunikowo i po 10 października będą ogłoszone wyniki czy przez Centrum Unijnych Projektów Transportowych otrzymamy wsparcie na nasz projekt żeby w Dunikowie powstało pionierskie centrum logistyczne. To bardzo potrzebna inwestycja dla firm z branży e-commerce, proszę ciepło o tym myśleć – dodaje Pani Prezes.

Jednym z partnerów wydarzenia była Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie, która zachęcała przedsiębiorców do udziału w spotkaniu. Przedsiębiorcy z naszego regionu coraz odważniej myślą o podbijaniu rynków zagranicznych i było to słychać podczas poszczególnych prezentacji i paneli dyskusyjnych. Wciąż jednak można odnieść wrażenie, że to Niemcy są bardziej zainteresowane Polską niż Polska Niemcami. Z czego to wynika? Prelegenci twierdzą, że jednym z powodów może być bardzo hermetyczny rynek niemiecki, kolejny powód to mała odwaga przedsiębiorców z Polski, którym często trudno uwierzyć w to, że mogą odnieść sukces działając na jednym z największych rynków zbytu w Europie. – Zauważamy, że firmy niemieckie coraz częściej zrzeszają się w Północnej Izbie Gospodarczej, ale my jako instytucja również staramy się organizować szkolenia i spotkania. Dzisiaj zabieraliśmy głos w panelu jako prelegenci i starałam się przedstawić punkt widzenia przedsiębiorców, informacje, które pojawiły się dzisiaj podczas spotkania są bardzo ważne. Urzędnicy tworzą przepisy, a my musimy później sobie radzić w ich gąszczu i w interpretacjach. Stąd ważny jest nasz głos, on czasem musi być krytyczny, żeby jasno i wyraźnie mówić o tym jakie są nasze potrzeby i oczekiwania. Ważne jest żeby dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem, mówić co się sprawdza, a co nie do końca i co należy w przyszłości zmienić żeby współpracę polsko-niemiecką poprawić. Mogę powiedzieć jako przedstawiciel Północnej Izby Gospodarczej, że zawsze będziemy wspierać i brać udział w takich wydarzeniach – mówi Hanna Mojsiuk, członek prezydium Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

Głos urzędów podczas spotkania w Starej Rzeźni był bardzo istotny. Inicjatywa spotkania wyszła od firmy prywatnej, ale bez urzędów i wsparcia publicznego wiele projektów byłoby niemożliwe, stąd ważne jest by władze miasta i regionu były świadome potrzeb i chęci współpracy: – Przy tak otwartym świecie i przy tak bliskiej odległości jaka dzieli Polskę i Niemcy, a dokładniej województwo zachodniopomorskie i Niemcy to ta współpraca wydaje się być oczywista. Musimy wymieniać się wiedzą i doświadczeniem, bo relacje zawsze procentują. Strach ma wielkie oczy więc musimy się znać żeby chcieć ze sobą współpracować. Barierą pozostaje język, musimy uczyć się języka niemieckiego, ale namawiamy także partnerów niemieckich do nauki języka polskiego – mówi Michał Przepiera, Zastępca Prezydenta Szczecina.  – Firmy z kapitałem niemieckim, które u nas zainwestowały znamy bardzo dobrze. Pomagamy im tu zaistnieć i przejść procedury administracyjne. Ale dzięki Centrum Obsługi Inwestorów i Eksporterów pomagamy także rodzimym przedsiębiorcom w rozwijaniu eksportu. Sporo firm z branży budowlanej czy eksportowej dobrze sobie radzi. Na rynku naszego sąsiada cały czas najłatwiej zaistnieć otwierając tam po prostu oddział. Widzimy te tendencje do zamykania się, ubolewamy nad tym. Naszą rolą jest odkłamywanie rzeczywistości. – przekonywał marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.

Przeprowadzone na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego badania wskazują, że Niemcy należą do najbardziej popularnych rynków wśród zachodniopomorskich eksporterów (73,81% respondentów prowadzi działalność eksportową w tym kraju), z czego 22% badanych szacuje wartość eksportu na poziomie poniżej 500 tys. zł. Na koniec 2017 r. generowany przez zachodniopomorskich przedsiębiorców eksport na rynek niemiecki osiągnął rekordową wartość 6,3 mld zł. Niemcy szczególnie poszukują na Pomorzu Zachodnim mebli, drewna i artykułów z drewna (38% regionalnego eksportu trafia do Niemiec), maszyn i urządzeń elektrycznych (42% regionalnego eksportu trafia do Niemiec), a także tworzyw sztucznych, w przypadku których niemal połowa towarów eksportowanych z Pomorza Zachodniego jest wysyłana właśnie do naszego Zachodniego sąsiada. Całkowicie zdominowany przez rynek niemiecki jest eksport zboża z terenu województwa zachodniopomorskiego, gdyż dotyczy aż 97% całej sprzedaży w tej grupie towarowej.