Czy Diabelski Młyn na stałe powstanie na Łasztowni?

Jest jednym z najpopularniejszych symboli turystycznych Londynu, ale z powodzeniem przyciąga także turystów w Gdyni stając się dominantą trójmiejskiej promenady. O czym mowa? O diabelskim młynie. Taką karuzelę nie tylko na wydarzeniach plenerowych, ale i na co dzień na Łasztowni obok Trasy Zamkowej chciałby widzieć radny Robert Stankiewicz. Czy to dobry pomysł? Urząd jeszcze nie odpowiedział, ale biorąc pod uwagę jak pięknie wyglądają diabelskie młyny w czasie imprez plenerowych można przypuszczać, że Łasztownia zyskałaby na atrakcyjności.

Wysoki na co najmniej 100 metrów, odpowiednio podświetlony, czynny cały rok tak by turyści mogli podziwiać z wysokości najpiękniejszy widok na Szczecin – takie są założenia projektu złożonego przez radnego Roberta Stankiewicza. W interpelacji radny pyta czy możliwe jest by tego typu atrakcja stała na Łasztowni nie tylko podczas takich imprez jak Pyromagic czy Dni Morza, ale i była obecna w mieście jako atrakcja turystyczna. Dotychczas nikt na taki pomysł nie wpadł, a szkoda, bo inicjatywa jest bardzo ciekawa i na pewno w znaczący sposób wpłynęłaby na atrakcyjność tej części miasta. Tym bardziej, że w okolicy niebawem powstanie Morskie Centrum Nauki, a nasze ukochane dźwigozaury nareszcie zostaną podświetlone.

Radny zapowiada, że szczegółowa koncepcja powstania takiego obiektu zostanie przez niego zaprezentowana niebawem. Robert Stankiewicz wcześniej zasłynął z prezentacji projektu rewitalizacji Plaży Mieleńskiej. Najpierw koncepcja była przez magistrat traktowana mało poważnie, ale później udało się do niej przekonać  władze miasta. Rewitalizacja (choć nie do końca według koncepcji radnego) jest planowana na najbliższe lata.