Wydarzenia: INSPIRACJA? LUDZIE I WIDOKI…

CKE - KACZUK JAGIELNIK INFOGRAFIKA

Wyobraźnia i natura są przewodnikiem w budowaniu nastroju, a emocja impulsem do działania – tak o obrazach Agaty Kaczuk – Jagielskiej piszą recenzenci sztuki. W sobotni wieczór w Starej Rzeźni odbył się wernisaż najnowszej wystawy artystki. Kilkadziesiąt osób podziwiało twórczość osoby, która swoją przygodę ze sztuką rozpoczynała w naszym mieście. 

Dla artystki najnowsza wystawa to swoisty powrót do Szczecina. Agata Kaczuk – Jagielniak swoje pierwsze kroki stawiała na początku lat 90′ w Liceum plastycznym. Przez ostatnie lata tworzyła i wystawiała w całej Polsce, ale nie było okazji by dać się poznać amatorom sztuki w Szczecinie. Na wystawie oglądamy zupełnie nowe prace, które powstawały w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Po latach malowania pejzaży i widoków, tym razem nasza artystkę zainspirowali ludzie. Czasem zwyczajni, czasem mniej zwyczajni. Nie są to jednak prace pozowane, a uchwycone kadry, mnóstwo w nich dynamiki i charyzmy. – Przez wiele lat malowania pejzaży stwierdziłam, że przyszedł czas na coś nowego, czas spróbować skierować swoją uwagę na zupełnie inne tory. To postacie zwykłe, banalne – zwykła kobieta, człowiek w ogrodzie, muzycy, pracownicy cyrku – Ci ludzie mają w sobie siłę i miłość do swojej pracy. Te momenty staram się uchwycić – mówi Agata Kaczuk – Jagielnik. – Cykl Romów powstał w całości w tym roku. Była to praca przygotowywana jedna po drugiej. Mierzyłam się z tym zadaniem, czując dużą energię aż do niemal wyczerpania tematu. Sądzę jednak, że gdybym dzisiaj spotkała się z postaciami cyganów to możliwe, że powstałoby jeszcze kilka obrazów. Nie ma tematów zamkniętych raz na zawsze – dodaje artystka.

Obrazy Agaty Kaczuk-Jagielnik malowane dynamicznymi pociągnięciami pędzla zachowują czytelne odniesienia do rzeczywistości zewnętrznej. W pejzażach relacje między poszczególnym elementami świata przedstawionego ulegają rozluźnieniu. Jest to malarstwo osobiste, bazujące na emocjach, przetwarzające widzialną rzeczywistość w autonomiczne obrazy. Na parterze CKE Stara Rzeźnia możemy zobaczyć portrety, na pierwszym piętrze prace nieco starsze, ale również robiące wrażenie – mowa o pejzażach. Na codzień dzieła Agaty Kaczuk – Jagielnik można podziwiać w jej pracowni, stamtąd także trafiają do klientów. Po wystawie w Szczecinie trafią na ściany Domu Kultury w Barlinku. – Powrót do Szczecina to był bardzo miły powrót, od czasu Liceum Plastycznego bardzo dojrzałam i mam nadzieje, że to widać na obrazach – dodaje artystka.